W czasach, kiedy internet pełni funkcję podstawowego środka komunikacji i wymiany informacji, bezpieczeństwo danych to prawdziwe wyzwanie dla firm. Trudno jednak zapewnić poufność danych i dokumentów, jeśli przechowuje się je w segregatorach na półce lub w ogólnej skrzynce mejlowej, do której dostęp mają różne osoby. Jakie są najpoważniejsze zagrożenia w obszarze przetwarzania danych osobowych kandydatów do pracy?
Zniszcz i zapomnij
W czasie procesu rekrutacyjnego materiały należy przechowywać w zamkniętych szafkach, do których nie mają dostępu osoby trzecie, niezaangażowane w nabór. W praktyce jednak rekruterzy często nie odkładają papierów na miejsce i w natłoku codziennych zadań pozostawiają je w łatwo dostępnym miejscu, np. na biurku.
Jeżeli pracodawca czy firma rekrutująca ma dokumenty, których już nie potrzebuje, bo nabór już się skończył, trzeba je w odpowiedni sposób zniszczyć. Nie wystarczy podrzeć na kilka kawałków CV czy listu motywacyjnego aplikującego i wyrzucić do kosza na śmieci. Nie ma wówczas pewności, że dane kandydatów nie zostaną odczytane przez osoby trzecie. Bez wyjątku dokumenty rekrutacyjne trzeba utylizować w niszczarce. Uchroni to przed ich wykorzystaniem przez niepowołane osoby.
Poufność w online
Maksymalną ochronę trzeba też zapewnić dokumentom aplikacyjnym w wersji elektronicznej. W pierwszej kolejności pracodawca lub rekruter ustala, kto ma dostęp do skrzynki mejlowej, w której gromadzone są życiorysy kandydatów, co się dzieje z aplikacjami, które przesyłane są kierownikom działów poszukujących osób do zespołów. Ważne jest też, aby komputer był odpowiednio zabezpieczony przed wirusami i atakiem hakerskim oraz ustalenie miejsca, w którym trzymane są zapasowe kopie materiałów rekrutacyjnych. Należy także określić, kto poza osobami zaangażowanymi w proces rekrutacyjny może mieć dostęp do komputera specjalisty ds. HR i jego skrzynki online, np. administrator czy zastępcy podczas urlopu. Wszystkie te sytuacje potencjalnie zagrażają bezpieczeństwu danych kandydatów. Rekruter musi więc dokładnie prześledzić proces dostępu do nich w firmie i opracować odpowiednie procedury, a także zwrócić uwagę pracownikom spoza działu rekrutacji na ochronę danych. Szefowie działów niekoniecznie pamiętają o usuwaniu informacji o kandydatach ze swoich komputerów.
Ochroniarz czuwa
Aby mieć pewność, że elektroniczny zasób wiedzy o zgłaszających się do pracy jest bezpieczny, warto wdrożyć profesjonalne narzędzie do zarządzania procesami rekrutacyjnymi, które m.in. pełni rolę tzw. ochroniarza danych. Dzięki temu zbieranie i przechowywanie informacji odbywa się zgodnie z przepisami regulującymi ochronę danych osobowych.