Od chwili wyboru podwładny zyskuje także szczególną ochronę przed zwolnieniem (art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym; art. 22 ust. 2 ustawy o samorządzie powiatowym oraz art. 27 ust. 2 o samorządzie województwa). Aby rozwiązać z nim umowę, szef musi uzyskać uprzednią zgodę rady gminy czy powiatu, której jest członkiem. Rada zgodzi się na ten ruch, jeżeli podstawą rozwiązania angażu są zdarzenia niezwiązane z wykonywaniem przez radnego mandatu. Ocena przesłanek przedstawionych przez szefa w uzasadnieniu prośby o zgodę na zakończenie etatowej współpracy z radnym pozostawiona jest swobodnemu uznaniu rady. Jednak gdy dojdzie do przekonania, że podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu, ma obowiązek odmówić wyrażenia zgody. Trzeba jednak pamiętać, że przepisów tych nie można interpretować w taki sposób, że rada musi wyrazić zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, jeżeli pracodawca nie stawia mu zarzutów związanych z wykonywaniem mandatu radnego (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 27 sierpnia 2010 r. II OSK 1074/10; z 18 września 2008 r., II OSK 952/08).
Oczywiście negatywną dla siebie decyzję pracodawca może podważyć i zaskarżyć do sądu administracyjnego i tam dochodzić swoich racji. Ale rozpatrując racje obu stron, sąd administracyjny nie będzie oceniał wykonywania obowiązków pracowniczych przez radnego. Kwestie te zbada sąd pracy – jeśli tam trafi sprawa. Sąd administracyjny sprawdzi jedynie, czy kwestionowana uchwała nie narusza prawa materialnego i odpowiada warunkom formalnym (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 10 czerwca 2008 r., III SA/Lu 74/08).
Dopuszczalna pauza
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na czas sprawowania samorządowych funkcji podwładny wziął urlop bezpłatny. Jednak decyzja w tej sprawie należy tylko i wyłącznie do niego. Szef go nie przymusi do takiego wniosku. Ale i pracownik nie zmusi pracodawcy do udzielenia bezpłatnej pauzy.
Jedynie radny, który przed wyborem pracował w samorządzie na stanowisku, którego nie można pogodzić ze sprawowaniem funkcji z wyboru, otrzyma „z przymusu" urlop bezpłatny na cały okres sprawowania mandatu oraz trzy miesiące po jego wygaśnięciu. I to bez względu na rodzaj i okres trwania stosunku pracy. Terminowa umowa pracownika samorządowego, która ustałaby przed terminem zakończenia urlopu bezpłatnego, przedłuża się do trzech miesięcy po zakończeniu tego wolnego.
Z obowiązkowym urlopem bezpłatnym dla pracownika samorządowego łączą się jeszcze inne odrębności. Po wygaśnięciu mandatu pracodawca przywraca radnego do pracy na tym samym lub równorzędnym stanowisku pracy z wynagrodzeniem odpowiadającym wynagrodzeniu, jakie radny otrzymywałby, gdyby nie przysługujący urlop bezpłatny. Radny zgłasza gotowość przystąpienia do pracy w terminie siedmiu dni od dnia wygaśnięcia mandatu.
Bez odwołania z urlopu
Jeśli „zwykły" pracodawca zgodził się na bezpłatny urlop na czas samorządowej aktywności podwładnego, nie może zmienić zdania w trakcie kadencji radnego. Przepisy ustaw ustrojowych wyłączają w odniesieniu do pracowników – radnych, określoną w art. 174 § 3 k.p., możliwość przewidywania przez strony dopuszczalności odwołania pracownika z urlopu z ważnych przyczyn. Inne kodeksowe zasady udzielania urlopu bezpłatnego nie zmieniają się. Dlatego okresu urlopu bezpłatnego nie wlicza się do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze. Nie ma bowiem żadnego przepisu szczególnego, który ukształtowałby sytuację radnego korzystniej niż każdego innego etatowca korzystającego z urlopu bezpłatnego. Pracownik wracający do pracy nabywa po urlopie bezpłatnym prawo do urlopu wypoczynkowego w proporcjonalnym wymiarze (art. 1552 § 1 k.p.).