Na wniosek amerykańskiej firmy Hasbro Inc., producenta znanej zabawki My Little Pony, warszawski Sąd Apelacyjny zakazał spółce z o.o. Simba Toys Polska, należącej do znanego niemieckiego koncernu zabawkarskiego, używania do podobnej zabawki oznaczenia „My Sweet Pony".
Nie pomógł pozwanej fakt, że obie firmy produkują i sprzedają podobne zabawki od kilkunastu lat, z tym że dla pozwanej to tylko część (choć znaczna) działalności, co zresztą nie było bez znaczenia.
My Little Pony cieszą się ogromną popularnością na świecie i w Polsce, a pierwsze zostały wprowadzone do sprzedaży przez Hasbro w 1983 r. i z czasem zyskiwały wyrazistą markę i renomę oraz charakterystykę plastyczną. Jednakże Amerykanie znak towarowy „My Little Pony" zarejestrowali w Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante dopiero we wrześniu 2006 r. Chodzi oczywiście o wspólnotowy znak, który zapewnia jednolitą ochronę na terenie całej Unii.
Sąd Okręgowy w Warszawie (Sąd Wspólnotowych Znaków Towarowych) uznał, że oznaczenie pozwanego może wprowadzać w błąd klientów, czym narusza prawa powoda, ale nie skorzystał z sankcji zakazowych ze względu na wieloletnie używanie przez pozwaną oznaczenia podobnego i brak reakcji Amerykanów.
Naruszając znak towarowy, nie ma co liczyć, że sąd odstąpi od wydania zakazu