Od dawna sprawdzanie, czy pracownika, któremu szef zamierza wymówić angaż, chronią związki zawodowe, rodzi wątpliwości. Raz Sąd Najwyższy uznawał, że to organizacje muszą dbać o aktualizację listy chronionych, innym razem stwierdzał, że pytanie o protekcję związkową należy ponawiać przy każdym rozstaniu.
Wszystko wskazuje na to, że 21 listopada Sąd Najwyższy przesądzi o tym, czy zasięgnięcie opinii zakładowej organizacji związkowej (zoz) przy wypowiedzeniu jest konieczne także wtedy, gdy nie przekazała ona listy korzystających z jej obrony, wymawiając się ochroną danych osobowych.
Pierwszy prezes SN chce, aby skład siedmiu sędziów rozstrzygnął zagadnienie prawne: czy udzielenie, z powołaniem się na zasady przetwarzania ochrony danych osobowych, o których mowa w art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.), przez zakładową organizację związkową żądanej przez pracodawcę na podstawie art. 30 ust. 21 zd. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (tekst jedn. DzU z 2001 r. nr 79, poz. 854 ze zm., dalej ustawa o z.z.) informacji o wszystkich pracownikach korzystających z jej obrony zwalnia pracodawcę z obowiązku zawiadomienia organizacji o zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę (art. 30 ust. 21 zd. 2 ustawy o z.z.).
Trudna współpraca
O zamiarze wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony szef powinien powiadomić na piśmie reprezentującą pracownika zoz, podając przyczynę uzasadniającą rozstanie. Tak stanowi art. 38 kodeksu pracy. Aby pracodawca dochował współdziałania z zoz w sprawach indywidualnych, musi wiedzieć, czy pracownika chroni ten związek, czy nie. Dopuszczalne są tu dwie metody:
- zoz przekazuje tę informację z własnej inicjatywy,