W szczególnych sytuacjach, jeżeli przedsiębiorca-powód dochodzi roszczeń pieniężnych, sąd może zakończyć szybko sprawę poprzez wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym.
W postępowaniu tym sąd działa z urzędu, co oznacza, że przedsiębiorca nie ma wpływu na tryb załatwienia jego sprawy, choć oczywiście jest to dla niego korzystne, bowiem ma szansę na szybkie i sprawne wydanie rozstrzygnięcia.
Sąd nie może wydać w tym trybie nakazu zapłaty, jeżeli roszczenie jest oczywiście bezzasadne, przytoczone okoliczności budzą wątpliwość, zaspokojenie roszczenia zależy od świadczenia wzajemnego, gdy miejsce pobytu pozwanego nie jest znane albo gdyby doręczenie mu nakazu nie mogło nastąpić w kraju. Wtedy sprawa od razu jest kierowana na rozprawę.
Jeżeli sąd uzna, że roszczenie powoda jest zasadne, to wydaje nakaz zapłaty i nakazuje pozwanemu, aby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu zaspokoił roszczenie w całości wraz z kosztami, albo w tym terminie wniósł sprzeciw. O prawie do złożenia sprzeciwu pozwany pouczany jest przez sąd w momencie doręczenia mu nakazu zapłaty.
Jeżeli pozwany wniesie swój sprzeciw, to nakaz upominawczy traci moc, czyli jest traktowany tak, jakby nigdy nie był wydany, a sprawa toczy się od nowa. Pismo zawierające sprzeciw pozwany powinien wnieść do sądu, który wydał nakaz, a w przypadku wydania nakazu przez referendarza sądowego nakaz powinien być wniesiony do sądu, przed którym wytoczono powództwo.