Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie prowadził przetarg nieograniczony na wywóz nieczystości. Odrzucił w nim ofertę spółki cywilnej. Wskazał przy tym, że jeden z jej wspólników złożył także samodzielną ofertę. A to oznacza, że w rzeczywistości złożył dwie. To z kolei jest sprzeczne z art. 82 ust. 1 prawa zamówień publicznych. Zgodnie bowiem z tym przepisem „wykonawca może złożyć jedną ofertę".
Zamawiający argumentował, że konsorcjum zawiązane w celu złożenia oferty wspólnej jest stosunkiem obligacyjnym między partnerami, ma charakter wewnętrzny i nie posiada odrębnej podmiotowości prawnej. Dlatego też stroną umowy są wszyscy jego uczestnicy. Podobnie jest – zdaniem zamawiającego – gdy ofertę składa spółka cywilna. Na gruncie prawa cywilnego nie jest ona bowiem podmiotem praw i obowiązków odrębnych od wspólników, lecz jedynie łączącym ich wielostronnym stosunkiem.
Wspólnicy spółki cywilnej w odwołaniu do Krajowej Izby Odwoławczej przekonywali, że do oferty złożonej przez nich nie można stosować takich samych zasad jak do konsorcjum.
„Mimo występowania podobieństw między konsorcjum i spółką cywilną z orzecznictwa sądów wynika, że są to dwie różne instytucje prawne" – argumentowali odwołujący. Przekonywali w odwołaniu, że elementem konstrukcyjnym konsorcjum jest pełnomocnictwo udzielone jednemu z wykonawców przez pozostałych jako liderowi. To on może składać oświadczenia woli, w tym ofertę, w imieniu pozostałych członków konsorcjum.
Jak przekonywali odwołujący, takiej sytuacji nie ma w działalności spółki cywilnej. Wspólnicy ponoszą natomiast odpowiedzialność solidarną za zobowiązania spółki – inaczej niż w konsorcjum.