Niekiedy okres zatrudnienia obfituje w zdarzenia negatywnie wpływające na firmowe relacje. Będzie tak, gdy pracownik nie przestrzega ustalonej organizacji i porządku, przepisów bezpieczeństwa i higieny czy przeciwpożarowych oraz określonego trybu potwierdzania przybycia i obecności czy przyjętego sposobu usprawiedliwiania nieobecności. Wtedy pracodawca może zastosować wobec niego karę upomnienia lub nagany (art. 108 § 1 kodeksu pracy).
Z kolei za naruszenie przez podwładnego przepisów bhp czy przeciwpożarowych, oddalenie się bez usprawiedliwienia, stawienie się w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu przełożonemu wolno użyć kary pieniężnej (art. 108 § 2 k.p.).
Decyduje szef
Za jedno uchybienie grozi tylko jedna kara. Wybór należy do zwierzchnika, który podejmując decyzję, powinien kierować się rodzajem naruszenia obowiązków, stopniem winy i dotychczasowym stosunkiem do zadań (art. 111 k.p.). Jednak pociągnięcie do odpowiedzialności porządkowej nie wyklucza późniejszego zwolnienia z pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 25 października 1995 r., I PRN 77/95).
Zakończenie współpracy może być też jedyną sankcją. Zwłaszcza gdy incydent będzie poważny, kwalifikujący do rozstania w trybie dyscyplinarnym. Ale takie postępowanie szefa nie jest regułą. Wspaniałomyślnie może dać szansę nagannie postępującemu i poprzestać na zwykłym ostrzeżeniu lub zapomnieć o sprawie.
Przykład