Pracodawca ma niewielkie szanse, aby dowiedzieć się o postępowaniu karnym prowadzonym przeciwko podwładnemu. Z pewnością stanie się tak, gdy dojdzie do tymczasowego aresztowania lub zastosowania środka zapobiegawczego polegającego na zawieszeniu podejrzanego w czynnościach służbowych lub w wykonywaniu zawodu.
W innych sytuacjach ani organy postępowania przygotowawczego, którymi są najczęściej policja i prokuratura, ani sądy nie mają obowiązku zawiadamiania pracodawcy o prowadzonej sprawie karnej, choć z reguły w aktach sprawy znajdują się jego dane.
Powstaje więc wątpliwość, czy pracodawca może zobowiązać podwładnych np. w regulaminie pracy, aby niezwłocznie informowali o popełnieniu czynu zabronionego lub o wydaniu wyroku skazującego.
Dane tylko z wykazu
Zainteresowanie szefa sytuacją podwładnego wynika głównie z art. 52 § 1 ust. 2 k.p. Stanowi on, że wolno rozwiązać angaż bez wypowiedzenia z winy pracownika, jeśli ten popełni w czasie trwania umowy o pracę przestępstwo, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku.
Ale warunkiem jest to, żeby przestępstwo było oczywiste lub stwierdzone prawomocnym wyrokiem. Niekiedy również wykroczenie będzie podstawą rozstania.