Przepisy [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0878F97C9B855869DA1A3F9BAD45E3AB?id=133014]kodeksu spółek handlowych[/link] bardzo szeroko i liberalnie określają krąg podmiotów legitymowanych do zaskarżania uchwał walnego zgromadzenia spółki akcyjnej.
Oprócz samych organów spółek i ich członków powództwo o uchylenie lub stwierdzenie nieważności każdej uchwały walnego zgromadzenia może wnieść – przy zachowaniu wymogów formalnych, o których mowa w art. 422 § 2 k.s.h. – każdy akcjonariusz, nawet posiadający akcje reprezentujące nieznaczny udział w kapitale zakładowym spółki.
[srodtytul]Akcjonariusz gra na zysk[/srodtytul]
Powyższe uprawnienie często wykorzystywane jest przez nieuczciwych akcjonariuszy do działań służących ich partykularnym interesom, niekoniecznie mających na celu rzeczywistą weryfikację prawidłowości uchwał czy trybu ich podjęcia. Nierzadko grożąc zaskarżeniem uchwały, chcą oni uzyskać korzyści finansowe od spółki w zamian za odstąpienie od wniesienia powództwa lub jego cofnięcie.
Takie działanie jest przejawem tzw. szantażu korporacyjnego, któremu sprzyja okoliczność, że nieuczciwy akcjonariusz zazwyczaj nie ponosi żadnych negatywnych skutków z powodu późniejszego oddalenia powództwa (oprócz ewentualnej straty czasu czy niewielkich kosztów postępowania).