[b]Pracownik w ostatnim dniu swojej pracy przesłał bazę danych adresowych klientów firmy na prywatnego mejla. Jednak nie wykorzystał danych w żaden sposób i na drugi dzień od ustania stosunku pracy wykasował je ze swej prywatnej skrzynki. Czy pracodawca, widząc, że informacje zostały przesłane na prywatne konto, może ubiegać się o ukaranie pracownika? [/b]– pyta czytelnik.
Każdy pracownik, niezależnie od zajmowanego stanowiska, ma obowiązek zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, oraz dbać o dobro zakładu pracy (art. 100 § 2 pkt 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link]). Przesłanie danych do prywatnej skrzynki mejlowej nie narusza tego obowiązku, o ile informacje nie zostały nikomu ujawnione, a pracownik nie miał wyraźnego zakazu wysyłania danych na swoją prywatną pocztę.
Dane adresowe klientów niewątpliwie mają dla przedsiębiorcy pewną wartość gospodarczą i są informacjami o charakterze organizacyjnym. Aby mieć podstawę do ukarania pracownika przesyłającego takie dane na swój prywatny adres, potrzebne jednak będzie wyjaśnienie, czy w związku z takim działaniem dane zostały ujawnione, oraz czy ich ujawnienie mogło spowodować szkodę.
Ustalenie, czy ujawnienie danych adresowych klientów może narazić pracodawcę na szkodę, będzie uzależnione od konkretnych okoliczności. Przykładowo, ujawnienie danych adresowych osób fizycznych oznacza naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych i może narazić pracodawcę na szkodę.
Ujawnienie danych adresowych przedsiębiorców, które to dane są powszechnie dostępne, może narazić pracodawcę na szkodę tylko w szczególnych przypadkach.