Jeśli pracownik ma umowę o pracę na czas nieokreślony, to wcale nie znaczy, że tak musi pozostać do końca jego zatrudnienia. Bezterminowa podstawa świadczenia pracy może bowiem zostać zastąpiona terminową (na czas określony).
Pracodawca może jednostronną decyzją zmienić pracownikowi warunki pracy i płacy. Wystarczy, że wręczy wypowiedzenie zmieniające (art. 42 § 1 kodeksu pracy). Nie może tego jednak zrobić w wypadku przekształcania umowy bezterminowej w terminową. Takie działanie jest niedopuszczalne przy zmianie rodzaju umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony na umowę na czas określony - uznał Sąd Najwyższy w uchwale z 28 kwietnia 1994 r. (I PZP 52/93).
Jeśli mimo niedopuszczalności tego rozwiązania pracodawca je zastosuje, to będzie ono skuteczne, ale pod pewnymi warunkami. Zmiana umowy o pracę na czas nieokreślony na umowę o pracę na czas określony nastąpi, jeśli pracownik nie zażąda na drodze sądowej przywrócenia go do pracy na poprzednich warunkach. Takie stanowisko zajął SN w wyroku 19 stycznia 2000 r. (I PKN 459/99) - patrz przykład 1.
Pracodawca nie powinien liczyć, że od niedopuszczalnego wypowiedzenia zmieniającego pracownik nie odwoła się do sądu. To się zdarza, ale rzadko. Aby więc pozostać w zgodzie z prawem, musi uzyskać zgodę pracownika na zmianę rodzaju umowy.
Najprostszy i najmniej konfliktowy sposób przekształcenia umowy bezterminowej w terminową to porozumienie. Wystarczy, że pracodawca i pracownik wspólnie oświadczą, że zgadzają się na ten zabieg i ustalone warunki dalszego zatrudnienia. Najlepiej, żeby zrobili to na piśmie dla celów dowodowych w razie ewentualnego sporu.