Choć ostateczną treść ustawy uchwalił Sejm 11 maja br., to już wychodzą na jaw jej ułomności. Mogą one spowodować kłopoty ze stosowaniem ustawy i oznaczać ograniczenie rynku na usługi audytorskie.
Pierwsze kłopoty pojawiają się właśnie teraz, w połowie roku. Wiele firm właśnie kończy lub zakończyło rok finansowy i podpisuje umowy z audytorami na przyszłość. Według nowej ustawy o biegłych rewidentach umowa powinna być zawarta na co najmniej dwa lata. W wielu przypadkach rady nadzorcze spółek wybrały audytora jeszcze przed 21 czerwca, czyli przed wejściem w życie nowych reguł. Do formalnego podpisania dochodzi jednak w nowym reżimie prawnym. Przepisy przejściowe nie przewidują, czy w takiej sytuacji można zawrzeć umowę tylko na rok. Za to ustawa wyraźnie mówi, że w razie naruszenia przepisu o minimalnym okresie umowy Komisja Nadzoru Audytowego może nałożyć drakońską karę, sięgającą 10 proc. przychodu firmy. Dotychczas Ministerstwo Finansów nie wyjaśniło, jak należy postępować w takich sytuacjach.