Czy Chiny obawiają się zablokowania rynku europejskiego dla ich towarów? – Walczą, żeby to się nie stało. Negocjują tak, jak oni potrafią najlepiej z każdym państwem osobno. Chińczycy rozumieją dobrze, jakie interesy partykularne mają poszczególne państwa europejskie i starają się z nimi układać relacje tak, żeby utrzymać swoją obecność na europejskich rynkach – mówi profesor Marcin Jacoby z Uniwersytetu USWPS, gość programu Marcina Piaseckiego. – Czy my jako Europa coś z tym zrobimy, jest zależne od tego, na ile będziemy w stanie stworzyć zintegrowaną politykę gospodarczą i zadecydować, co robimy z Chinami – dodaje.

Reklama
Reklama

Prof. Jacoby zwraca też uwagę na wewnętrzne kłopoty gospodarcze Chin. – Jednym z głównych problemów jest to, że Chiny pompowały i na poziomie centralnym i na poziomie władz lokalnych ogromne pieniądze w te gałęzie przemysłu i produkcji, na których najbardziej im zależało. Panele fotowoltaiczne, baterie, samochody elektryczne. To doprowadziło do powstania bardzo dużej liczby firm, które, konkurując ze sobą, sprzedawały coraz tańsze produkty i coraz mniej na tym zarabiały. A teraz żyją tylko dzięki temu, że korzystają z różnego rodzaju subsydiów czy programów rządowych – zauważa gość Marcina Piaseckiego.