Potrącenia z wynagrodzenia same w sobie przysparzają w praktyce znacznych trudności, których nie rozwiewa rozbieżność oficjalnych poglądów funkcjonujących w obrocie prawnym. Nie ułatwiają tego odmienne wykładnie prezentowane przez Główny Inspektorat Pracy, resort pracy i Krajową Radę Komorniczą. Natomiast to, do której z nich zastosuje się pracodawca, wpływa nie tylko na ostateczną wysokość poborów pracownika, ale warunkuje również możliwość zaspokojenia wszystkich wierzycieli dłużnika.
Może się np. okazać, że skutkiem zastosowania zgodnie ze stanowiskiem GIP jednej kwoty wolnej do kilku świadczeń płacowych będzie brak możliwości zaspokojenia przez pracodawcę swoich roszczeń, wynikających np. z udzielonej podwładnemu zaliczki pieniężnej.
Ile kwot wolnych
Żaden przepis kodeksu pracy nie rozstrzyga wprost, jak należy dokonywać potrąceń, gdy pracownik w jednym miesiącu otrzymuje od pracodawcy kilka świadczeń. Z tego względu kluczowego znaczenia nabiera oficjalna wykładnia prezentowana przez Państwową Inspekcję Pracy i inne urzędy. Nie są one jednak jednolite.
Najmniej wątpliwości występuje w sytuacji, gdy wynagrodzenie, z którego pracodawca ma dokonać potrąceń, przysługuje za różne okresy, np. za poprzedni i bieżący miesiąc. W takim przypadku zarówno PIP, jak i MPiPS stoją na stanowisku, że w stosunku do każdego z tych świadczeń należy zastosować odrębną kwotę wolną od potrąceń.
Jednak w praktyce najczęściej wypłaty dotyczą świadczeń należnych w tym samym terminie, np. wynagrodzenia i nagrody jubileuszowej, odprawy lub dodatkowego wynagrodzenia rocznego. W takim zaś przypadku wykładnia prezentowana przez PIP i resort pracy nie jest jednolita.