Dzieje się tak, bo nienależnie uiszczonej płacy, choćby przez pomyłkę, absolutnie nie możemy ująć z należnego podwładnemu zasiłku. Wolno ją natomiast potrącić z następnej wypłaty i tylko w ściśle określonej sytuacji.
Problem w tym, że ta kolejna wypłata w opisanej sytuacji może się przytrafić dopiero za kilka lat, jeśli zatrudniona wróci z urlopu wychowawczego.
[b]– Pracownica urodziła dziecko 31 lipca br. już po tym, gdy zakład wypłacił jej pełne wynagrodzenie za ten miesiąc. Czy w związku z tym pracodawca musi skorygować dokumenty ubezpieczeniowe za lipiec? Czy nadpłaconą część pensji wolno mu potrącić z przekazanego jej pierwszy raz w sierpniu zasiłku macierzyńskiego?[/b] – pyta czytelniczka DOBREJ FIRMY.
Często pracownica zaczyna urlop macierzyński już po tym, gdy wypłaciliśmy jej pobory za dany miesiąc. Z taką sytuacją spotykamy się nagminnie w firmach, które wynagrodzenia regulują np. 24 dnia miesiąca. Powstaje wówczas nadpłata, którą teoretycznie szef może odebrać z uiszczanych jej potem kwot. Teoretycznie, bo w praktyce jest to trudne albo niemożliwe.
[srodtytul]Zasiłku szef nie rusza[/srodtytul]