A może chodzi tu o bezpośrednie trzy miesiące poprzedzające urlop bez względu na to, za które miesiące przysługują zmienne składniki wynagrodzenia należne za okresy nie dłuższe niż miesiąc (tj. maj, kwiecień i marzec)?
Zapytaliśmy o to inspekcję pracy. I wszystko wskazuje na to, że właściwe jest ostatnie rozwiązanie, bo zdaniem GIP „(…) jeżeli przepisy o wynagradzaniu obowiązujące u pracodawcy przewidują wypłatę wynagrodzenia za każdy miesiąc np. w ósmym dniu następnego miesiąca, przy ustalaniu wynagrodzenia urlopowego pracownika, który korzystał z urlopu np. w maju, należy uwzględnić wynagrodzenie wypłacone temu pracownikowi w kwietniu (wynagrodzenie za marzec), w marcu (wynagrodzenie za luty) i w lutym (wynagrodzenie za styczeń)”.
To by oznaczało, że [b]w podstawie wymiaru płacy urlopowej uwzględniamy wynagrodzenie z trzech miesięcy bezpośrednio poprzedzające urlop – bez względu na to, że w jednym z nich nie było rekompensaty za pracę nadliczbową[/b].
[ramka][b]Zobacz - [link=http://www.rp.pl/artykul/528985.html]Stanowisko Głównego Inspektoratu Pracy, nadesłane do redakcji "Rz" 9 sierpnia 2010 r., w sprawie liczenia wynagrodzenia urlopowego ze składników zmiennych GPP-110-4560-50-1-/10/PE/RP[/link][/b][/ramka]