Stanie się tak, gdy współdziałał w prowadzeniu firmy i osiągał z tego korzyści. Mówi o tym ordynacja podatkowa. Zgodnie z nią zaległości podatkowe, za które może odpowiadać członek rodziny, powinny być związane z działalnością gospodarczą.
Odpowiedzialność nie obejmuje natomiast niepobranych oraz pobranych a niewpłaconych przez płatników i inkasentów należności z wyjątkiem sytuacji, gdy nie zostały one pobrane od członków rodziny oraz małżonków, którzy mają zawartą umowę o ograniczeniu lub wyłączeniu wspólności majątkowej albo których wspólność majątkowa została zniesiona przez sąd, a także małżonków pozostających w separacji.
[srodtytul]Granice wyznaczają korzyści[/srodtytul]
Odpowiedzialność członka rodziny jest ograniczona do wysokości uzyskanych korzyści, które osiągnął, współdziałając z przedsiębiorcą. Górna granica odpowiedzialności nie może zatem przekroczyć uzyskanych korzyści. Organy podatkowe mogą mieć jednak problem z ustaleniem ich wysokości. Będą bowiem musiały przeliczyć korzyści niemające pieniężnego wymiaru (np. utrzymanie, zapewnienie mieszkania).
Za korzyści nie powinno być uznawane wynagrodzenie za pracę, które wynika z umowy wiążącej podatnika i członka rodziny. Trudno bowiem w takiej sytuacji mówić o korzyściach ze współpracy z podatnikiem w prowadzeniu działalności gospodarczej. Jest to wynagrodzenie za wykonywaną pracę.