Sąd Najwyższy zajmował się we wtorek niezwykle ciekawą i jednocześnie skomplikowaną sprawą lekarza ortopedy, który w 2019 r. zwolnił się z pracy bez wypowiedzenia, z winy pracodawcy.
Spór między lekarzem a szpitalem rozpoczął się od restrukturyzacji oddziału ortopedii, w której był zatrudniony, wykonywał regularne operacje artroskopii kolana oraz często dyżurował. Po restrukturyzacji został przesunięty do poradni przyszpitalnej i komisji lekarskiej. Choć zachował swoje wynagrodzenie w wysokości 14 tys. zł miesięcznie, najpierw odwołał się od wypowiedzenia zmieniającego. Zażądał przywrócenia na dotychczasowe stanowisko, następnie zmienił żądanie na wypłatę 60 tys. zł odszkodowania. Podstawę do tego roszczenia stanowił art. 55 ust 11 kodeksu pracy, w myśl którego pracodawca, który dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika, musi wypłacić pracownikowi odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.