Często jest tak, że niemiecka firma wymaga od osób zainteresowanych pracą za Odrą założenia w Polsce lub Niemczech własnej działalności gospodarczej. Dopiero, gdy założą własna firmę, oferuje im stałą współpracę w formie umowy o dzieło lub częściej umowy-zlecenia. Następnie firma wysyła „zleceniobiorców” do własnego zakładu w Niemczech lub do zakładu innej niemieckiej firmy, z którą ma umowę o dostarczenie siły roboczej.
Nie zawierając formalnej umowy o pracę, firma lub w drugim przypadku obie firmy próbują obejść rygory niemieckiego prawa pracy. W ten sposób niektóre firmy są w stanie zaoferować swoje usługi na rynku po cenach, które uchodzą w Niemczech za dumpingowe.
Konsekwencje prawne
Aby zapobiec takiemu postępowaniu, niemiecki prawodawca stworzył instytucję pozornej działalności gospodarczej. Na czym ona polega, kiedy może być użyta? Ma ona zastosowanie, gdy osoba czynna zawodowo występuje jako przedsiębiorca, mimo że z perspektywy swojej działalności należy do osób zatrudnionych w zależnym stosunku pracy.
Jeżeli przesłanki pozornej działalności gospodarczej są spełnione, pozorny przedsiębiorca jest traktowany jak pracobiorca swojego zleceniodawcy z wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z prawa ubezpieczeń socjalnych, prawa podatkowego, prawa pracy oraz prawa karnego.
W razie stwierdzenia pozornej działalności gospodarczej konsekwencje dla „zleceniodawcy” są poważniejsze niż dla „zleceniobiorcy”. W interesie tego ostatniego jest, aby wynikiem postępowania było stwierdzenie jego statusu pracobiorcy.