Ukaranie pracownika jest uzasadnione tylko wtedy, gdy jego działaniu można przypisać bezprawność (np. niezgodność z regulaminem pracy) oraz winę (umyślną lub nieumyślną). Przepisy kodeksu pracy o odpowiedzialności porządkowej mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Pracodawcy nie mogą więc w aktach wewnętrznych (np. regulaminie pracy) rozszerzać zakresu takiej odpowiedzialności.
Surowszą karę otrzyma pracownik, który świadomie naruszył obowiązek pracowniczy, niż ten, który dopuścił się tego z winy nieumyślnej. Trzeba jednak zaznaczyć, że [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 1 lipca 1999 r.[/b] dopuścił wymierzenie kary upomnienia nawet w przypadku niewielkiego stopnia winy [b](I PKN 86/99)[/b].
W innym [b]wyroku, z 14 stycznia 2000 r. (II UKN 310/99)[/b], stwierdził, że duże znaczenie przy karaniu podwładnych ma ich stosunek do pracy. Wskazał też wprost, że „nie jest uzasadnione nałożenie na pracownika kary upomnienia w sytuacji, gdy w stosunkowo krótkim okresie poprzedzającym ukaranie był on nagradzany za właściwe wykonywanie obowiązków”.
[srodtytul]Bez improwizacji[/srodtytul]
Pracodawca nie ma wolnej ręki w kwestii stosowania kar porządkowych. Obowiązują go terminy i ściśle określone zasady postępowania.
Po pierwsze [b]nie może nałożyć kary na pracownika po upływie dwóch tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego i po upływie trzech miesięcy od dopuszczenia się tego naruszenia[/b]. Za dzień nałożenia kary należy uznać dzień, w którym pracownik został zawiadomiony o ukaraniu, a nie dzień, w którym pracodawca taką decyzję podjął. Wymienione terminy są ostateczne i nie można ich przywrócić, co oznacza, że jeśli upłyną, pracodawca traci możliwość ukarania swojego pracownika.