Niepewność pracodawców o przyszłość firmy powoduje, że umowa o pracę na czas określony staje się coraz popularniejszą formą stosunku pracy. Jest ona atrakcyjna, bo z góry wiadomo, kiedy może się skończyć. A przede wszystkim, gdy angaż terminowy zostanie zawarty na dłużej niż sześć miesięcy, wolno go rozwiązać za dwutygodniowym wypowiedzeniem. Należy jednak przy tym pamiętać, że możliwość jego wcześniejszego rozwiązania strony muszą przewidzieć w samej umowie o pracę. Za to wypowiedzenia takiego kontraktu w ogóle nie trzeba uzasadniać.
[srodtytul]Nie ma zakazu[/srodtytul]
Warto też zwrócić uwagę na art. 25[sup]1[/sup] k.p. Zgodnie z nim każda trzecia w kolejności umowa na czas określony zawarta z tym samym pracownikiem z mocy prawa przekształca się w umowę zawartą na czas nieokreślony. Oczywiście pod warunkiem że przerwa między rozwiązaniem poprzedniego a nawiązaniem kolejnego angażu nie przekroczyła miesiąca.
Dlatego pracodawcy próbują zawierać umowy na czas określony, wskazując jednocześnie długi (a czasami bardzo długi) okres trwania takiego stosunku. Czy można zatem zawrzeć umowę na czas określony, np. na dziesięć albo 15 lat? Kodeks pracy nie określa minimalnego ani maksymalnego okresu, na jaki wolno zawrzeć umowę terminową. Strony mogą określić jej czas, wskazując konkretną datę lub oznaczając zdarzenie przyszłe i pewne, które spowoduje rozwiązanie umowy.
[srodtytul]Dopuszczalność z granicami [/srodtytul]