Czasem zdarza się, że firma potrzebuje wykonania dodatkowej pracy jednorazowo albo na pewien czas. Mogą to być ponadprogramowe projekty czy zwykłe czynności, które wystąpiły przy okazji działalności firmy albo choćby w związku z nieobecnością osoby, która standardowo je wykonuje. Realizację takich zadań przedsiębiorca może zlecić komuś z zewnątrz albo osobie, którą już zna – własnemu pracownikowi. Jeśli wybiera to drugie rozwiązanie, powinien pamiętać o kilku sprawach.
Przede wszystkim taki kontrakt to umowa dodatkowa. A to oznacza, że dotyczyć musi czynności niewchodzących w zakres normalnych obowiązków pracownika. Przykładowo na co dzień pracownik zatrudniony jest na stanowisku konsultanta kredytowego w firmie zajmującej się doradztwem finansowym. Do jego zadań należy udzielanie porad w sprawach kredytów mieszkaniowych. Pomaga klientom w wyborze najlepszej oferty bankowej. Ponadto na zlecenie pracodawcy udziela porad związanych z wyborem funduszy inwestycyjnych. Niejednokrotnie w tym samym czasie obsługuje tego samego kontrahenta. Wówczas pośredniczy w zawarciu umowy kredytowej udzielanej na zakup mieszkania lub domu i podpowiada, jak taka osoba może szybciej spłacić zaciągnięty dług, dodatkowo inwestując pieniądze. Mimo że zadania te wykonuje jednocześnie, to rozlicza się z nich osobno. Inaczej też wygląda konieczność podporządkowania się poleceniom szefa.
[srodtytul]Kierownictwo pracodawcy[/srodtytul]
Pracownik przy wykonywaniu swoich obowiązków podlega przełożonemu. Przez nawiązanie stosunku pracy zobowiązuje się bowiem do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez szefa. Wskazuje na to art. 22 § 1 kodeksu pracy (k.p.).
Aż takiej zależności nie będzie w przypadku umowy agencyjnej, umowy-zlecenia czy o dzieło. Jednak wykonawca musi brać pod uwagę wskazówki przedsiębiorcy dotyczące realizacji umowy. Warto też zaznaczyć, że przyjmujący zlecenie czy zamówienie tak naprawdę rozlicza się z wykonanej pracy (dzieła), co daje mu swobodę wyboru miejsca jej wykonania. Jeśli więc pracownica zatrudniona na stanowisku sekretarki nadprogramowo z pracodawcą podpisała umowę o dzieło dotyczącą przetłumaczenia i zinterpretowania broszury informacyjnej przesłanej przez zagranicznego kontrahenta, to z punktu widzenia jej szefa nie ma faktycznie znaczenia, gdzie dokona tłumaczenia. Nie musi tego robić w firmie. Równie dobrze może się tym zająć w domu albo w bibliotece.