Czy pracodawca, któremu spada sprzedaż, może wysłać pracowników na ostatnie dwa tygodnie grudnia na przymusowe urlopy wypoczynkowe albo bezpłatne? Nie, ale tego typu rozwiązania chcą stosować firmy, które już odczuwają kryzys ekonomiczny. Jak zatem przeorganizować pracę, zanim pracodawca posunie się do środków ostatecznych, czyli zwolnień?
[srodtytul]Zaproponuj wolne[/srodtytul]
Stosunkowo najłatwiej porozumieć się z załogą co do urlopów wypoczynkowych. Zasadniczo szef powinien ich udzielać zgodnie z planem urlopów. Nie tworzy go jednak, jeśli zgodzi się na to zakładowa organizacja związkowa, albo gdy związki u niego nie działają. W takich wypadkach ustala termin urlopu w porozumieniu z pracownikiem (art. 163 § 1 i § 1[sup]1[/sup] k.p.). Przepisy pozwalają zachować pewną elastyczność w dawaniu wolnego. Inicjatywę w udzieleniu urlopu w dowolnym czasie może przejawiać zarówno pracownik, jak i pracodawca. Szef może więc zaproponować, że da podwładnemu urlop w określonym terminie. Nie może jednak narzucić takiego rozwiązania. Jeśli pracownik nie złoży wniosku, to szef nie może przymusowo go wysłać na urlop. Jest to możliwe tylko w okresie wypowiedzenia umowy o pracę, o czym mówi art. 167[sup]1[/sup] k.p.
Na korzyść pracodawcy przemawia natomiast to, że zgodnie z art. 163 § 1 k.p. przy ustalaniu terminu urlopu bierze się pod uwagę nie tylko wnioski pracowników, ale też konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Pracodawca nie udziela więc urlopów w oderwaniu od swoich potrzeb
W piśmiennictwie się przyjmuje, że plan urlopów powinien być sporządzony przed 1 stycznia każdego roku. Pracodawca, który się spodziewa, że np. w styczniu nie będzie miał zamówień, może przewidzieć udzielanie urlopów w tym okresie. Jest więc jeszcze czas na podjęcie takiej decyzji.