Kolejny dzień w firmie, spotkania z kontrahentami i nagle… pojawia się inspektor z informacją, że będzie nas kontrolował. Co robić? Nie panikować. Kontrole są wpisane w ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej. Inspektora musimy zatem wpuścić. Wcześniej jednak powinien pokazać nam dokumenty. Chodzi o legitymację (bez niej nie ma mowy o kontroli). Inspektor powinien też doręczyć nam upoważnienie do jej przeprowadzenia (chyba że przepisy pozwalają prowadzić kontrolę wyłącznie na legitymację).
[srodtytul]Dokumenty proszę![/srodtytul]
Czego dowiemy się z upoważnienia do przeprowadzenia kontroli? Wielu rzeczy. Powinno ono przede wszystkim określać podstawę prawną prowadzonej kontroli. Musi też wskazywać organ kontroli, datę i miejsce jego wystawienia, a także imię i nazwisko inspektora. Nie może w nim zabraknąć również wskazania firmy przedsiębiorcy objętego kontrolą oraz zakresu kontroli (czyli – co tak naprawdę będzie sprawdzane, np. rozliczenia podatkowe). W upoważnieniu do przeprowadzenia kontroli powinno również znaleźć się pouczenie o prawach i obowiązkach kontrolowanego przedsiębiorcy. A jest ich całkiem sporo.
[srodtytul]Sprawdzajcie, gdy jestem w firmie[/srodtytul]
Właściciel firmy, u którego przeprowadzana jest kontrola, może domagać się, by inspektor dokonywał czynności kontrolnych w jego obecności albo osoby przez niego wskazanej. Pamiętajmy jednak, by osobę upoważnioną do reprezentowania nas w trakcie kontroli wskazać na piśmie.