Jeżeli pracodawca całkowicie utracił zaufanie do tej osoby, ma prawo rozwiązać z nią umowę albo z zachowaniem okresu wypowiedzenia, albo nawet w skrajnym przypadku w trybie pilnym, powołując się na tę okoliczność. Oczywiście ta utrata zaufania jest skutkiem postępowania pracownika polegającego na przeglądaniu (w określonym dniu) prywatnej korespondencji elektronicznej przełożonego, bez jego zgody (art. 30 § 1 pkt 2 i 3 k.p.).
III wariant:
Tajemnica korespondencji, bez względu na jej formę, stanowi dobro osobiste. Przeglądanie zaś prywatnych maili przełożonego bez jego zgody niewątpliwie narusza to dobro. A skoro tak, to szef może domagać się od wścibskiego etatowca złożenia odpowiedniego oświadczenia w stosownej formie (patrz przykład wezwania do złożenia oświadczenia zawierającego przeprosiny za naruszenie tajemnicy korespondencji). Niewykluczone ponadto, że zażąda zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną z tego tytułu krzywdę lub określonej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek przeglądania prywatnej korespondencji zatrudniający doznał szkody majątkowej, ma dodatkowo prawo upominać się o jej naprawienie na zasadach ogólnych (art. 23–24 kodeksu cywilnego).
IV wariant:
Zakładając, że pracownik po zapoznaniu się z treścią prywatnych maili szefa grozi ujawnieniem jego zawartości na szkodę zatrudniającego, a szantaż ten wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, iż zostanie spełniony, może zawiadomić o podejrzeniu popełnienia przez ciekawskiego podwładnego przestępstwa określonego w art. 190 § 1 kodeksu karnego. Konieczne jest też zgłoszenie wniosku o ściganie tego czynu zabronionego (art. 190 § 2 k.k.).
—Anna Borysewicz, adwokat