Rz: Komisja Europejska chce wprowadzić nowy podatek od transakcji finansowych (PTF). Co to oznacza dla instytucji finansowych i ich klientów?
Jakub Żak:
Zgodnie z projektem dyrektywy, którego pierwsze czytanie rozpoczęło się 3 stycznia, nowy podatek objąłby transakcje instrumentami finansowymi przeprowadzane między instytucjami finansowymi, jeżeli co najmniej jedna ze stron należy do UE. Obrót akcjami i obligacjami byłby opodatkowany według stawki 0,1 proc., a instrumentami pochodnymi 0,01 proc. Na 6 marca zaplanowano kolejne spotkanie grupy roboczej. Nowy podatek ma nie tylko zapewnić dodatkowe wpływy do budżetów poszczególnych państw, ale również zniechęcić instytucje finansowe do zawierania transakcji spekulacyjnych oraz obciążyć je kosztami kryzysu.
Projekt był od początku przez nie krytykowany. Jakie są jego główne wady?
Jednym z podstawowych minusów byłoby podwójne opodatkowanie. Oznacza to, że po dokonaniu transakcji między dwiema instytucjami finansowymi każda z nich, niezależnie od drugiej, płaciłaby podatek od wartości przeprowadzanej operacji. W efekcie ta sama transakcja byłaby opodatkowana dwa razy. Nie miałoby znaczenia, czy jej strony mają siedzibę w tym samym czy w różnych krajach UE. Co więcej, jeśli jedna ze stron nie zapłaciłaby daniny, to druga musiałaby uiścić ją zarówno w imieniu swoim jak i kontrahenta, w podwójnej wysokości.