Czy da się uniknąć kontroli prawidłowej realizacji inwestycji współfinansowanej ze środków unijnych?
To pytanie mogą sobie zadawać przedsiębiorcy, którzy natrafiają na problemy z jej realizacją. Zamówione urządzenia nie są dostarczane na czas, maszyna, która miała kosztować 100 tys. zł, kosztuje 120 tys. Zakładana powierzchnia hali produkcyjnej okazuje się za mała i trzeba ją powiększyć.
Czy uda się ukryć takie dodatkowe koszty i bezproblemowo rozliczyć dotację? Powiedzmy sobie szczerze, że szanse na to są niewielkie. [b]Przedsiębiorca, który podpisał umowę o dofinansowanie, automatycznie wyraża zgodę na poddawanie się drobiazgowej kontroli[/b].
Specjalnie piszemy „poddawanie”, a nie „poddanie”, ponieważ takich kontroli może być kilka. Ponadto mogą one być przeprowadzane zarówno w trakcie realizacji inwestycji, bezpośrednio po jej zakończeniu, jak i w ciągu kilku następnych lat. Kontrola może mieć miejsce w siedzibie odpowiedniej instytucji, w biurze przedsiębiorcy, a także w miejscu prowadzonej inwestycji.
[srodtytul]Wielu uprawnionych[/srodtytul]