Nie przekształci się także w umowę na czas nieokreślony.
Tak uznał [link=http://www.rp.pl/artykul/367087.html]Departament Prawa Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na przesłane z DOBREJ FIRMY pytania[/link] dotyczące [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A44705C52BC68A74BFFA9A804345D0B6?id=320785]ustawy z 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (DzU nr 125, poz. 1035, dalej pakiet antykryzysowy, ustawa)[/link].
Resort przyznaje jednak, że pakiet nie określa sposobu postępowania w stosunku do takich umów.
Według przedstawicieli ministerstwa gdyby dopuścić automatyczne rozwiązanie się zbyt długich angaży lub ich zamianę na bezterminowe, to takiemu stanowisku można zarzucić brak poszanowania woli stron, które zawarły umowy terminowe w myśl obowiązującego w tym czasie prawa. Ale [b]szef, który nadal zatrudnia pracownika na tym samym angażu po tych 24 miesiącach, nie musi się niczego obawiać. Nie grożą mu za to żadne sankcje[/b]. Ministerstwo sugeruje jednak, aby zmienił te umowy zgodnie z tym, co dopuszcza wobec nich kodeks pracy.
[srodtytul]Liczymy od 22 sierpnia[/srodtytul]