Tę lukę wypełnia uchwalona w zeszłym tygodniu przez Sejm nowelizacja ustawy o języku polskim. Przewiduje ona m. in., że cudzoziemiec zatrudniający się w polskiej firmie będzie mógł poprosić przyszłego pracodawcę o sporządzenie umowy o pracę, a także innych dokumentów związanych z jego zatrudnieniem (np. świadectwa pracy) w obcym języku. Nowela nie wymaga nawet, by była to jego mowa ojczysta. Wystarczy, że będzie to język, którym swobodnie włada.
Prawo do spisania takiej umowy w każdym z języków świata może się jednak okazać nie lada kłopotem dla inspektorów pracy, którzy są częstymi gośćmi w firmach zatrudniających cudzoziemców.
– Pracodawca nie będzie miał obowiązku przedstawienia inspektorowi tłumaczenia takich dokumentów. Kontrolerzy, jeśli będą mieli podejrzenie, że firma łamie umowę, będą musieli zamówić tłumaczenie u biegłego na koszt inspekcji. Obawiam się jednak, że Państwowej Inspekcji Pracy trudno przyjdzie znaleźć pieniądze w budżecie na związane z tym wydatki – zauważa Piotr Wojciechowski, ekspert prawa pracy.