Przedsiębiorca ma obowiązek umożliwić inspektorom wykonywanie czynności kontrolnych. Musi więc udzielać im wyjaśnień i zapewnić warunki do pracy. Jeżeli ma takie możliwości, to nawet udostępnia samodzielne pomieszczenie i miejsce do przechowywania dokumentów.
Kontrolerzy mają spore przywileje, ale muszą też pamiętać o ustawowych ograniczeniach. Sprawdzać mogą, co do zasady (są wyjątki), w godzinach prowadzenia działalności. Kontrola u przedsiębiorcy w jednym roku kalendarzowym nie może też przekraczać:
- 4 tygodni – w przypadku mikroprzedsiębiorców oraz przedsiębiorców małych i średnich,
- 8 tygodni – w przypadku pozostałych przedsiębiorców.
Nie można też równocześnie prowadzić więcej niż jednej kontroli w firmie. Przepisy przewidują jednak wiele wyjątków od tych reguł (art. 82 ust. 1 oraz art. 83 ust. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, dalej: ustawy o swobodzie). Przykładowo ograniczeń czasu i ilości kontroli się nie stosuje, gdy „odrębne przepisy przewidują możliwość przeprowadzenia kontroli w toku postępowania prowadzonego przez organ” (np. gdy kontrolę podatkową prowadzi urząd kontroli skarbowej, nie musi się przejmować limitami czasowymi). Dłużej też można sprawdzać choćby, czy przedsiębiorcy przysługuje zwrot VAT. Przepisy nie obowiązują również wtedy, gdy przeciwko przedsiębiorcy jest prowadzone śledztwo czy dochodzenie lub gdy kontrolę uzasadnia się narażeniem życia, zdrowia bądź środowiska.