Zasadnicze znaczenie ma tu art. 81 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link]. Zgodnie z nim pracownikowi przysługuje prawo do wynagrodzenia za czas gotowości do pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania i doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy.
Przysługuje mu wtedy wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką miesięczną lub godzinową, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został określony, 60 proc. wynagrodzenia. W każdym jednak razie wynagrodzenie to nie może być niższe od minimalnego.
[srodtytul]Dwie przesłanki [/srodtytul]
Przepis ten przewiduje dwie przesłanki uzyskania prawa do wynagrodzenia, mimo nieświadczenia pracy. Są to zachowanie przez pracownika gotowości do pracy oraz doznanie przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy uniemożliwiających wykonywanie pracy.
Tak też wypowiadał się [b]Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 18 sierpnia 2005 r. (I PK 32/05)[/b]. Istotne jest przy tym, że wynagrodzenie za gotowość do wykonywania pracy nie jest ograniczone czasowo ani też nie może być pomniejszone o kwoty, które pracownik w tym okresie zarobił u innego pracodawcy. Tak też wskazywał[b] Sąd Najwyższy w wyroku z 11 stycznia 2006 r. (II PK 111/05). [/b]