Ponad połowa specjalistów i menedżerów planuje w najbliższych miesiącach zmienić pracę, a 96 proc. z nich jest gotowych rozważyć ofertę otrzymaną bezpośrednio od rekrutera.
Ten wynik niedawnych badań firmy doradztwa personalnego Antal International powinien zaniepokoić pracodawców. Wielu z nich już wkrótce może stanąć przed problemem zwiększonych rotacji kadrowych. A tym samym rosnących kosztów, gdyż – jak szacują eksperci HR – koszt rotacji (w tym rekrutacji i wdrożenia następcy) to średnio równowartość 1,5-krotności rocznego wynagrodzenia na danym stanowisku. U menedżerów i specjalistów w zakresie sprzedaży może on zaś sięgnąć 2–2,5-krotności zarobków.
Zanim ruszą odejścia
Jak zapobiec zwiększonej rotacji, szczególnie kluczowych pracowników? Na pewno warto znać powody, które ich skłaniają do zmiany pracy. Można tu skorzystać z wyników rynkowych badań, ale najlepszym sposobem, by się przekonać, jak to jest w konkretnym przedsiębiorstwie, jest tzw. exit interview, czyli wywiad z odchodzącym pracownikiem.
Chodzi tu o badanie opinii, które pozwoli określić powody rozstania z firmą i uniknąć utraty cennych ludzi w przyszłości. Dlatego też exit interview przeprowadza się zwykle z pracownikami odchodzącymi z własnej inicjatywy – zwalnianych nie ma potrzeby pytać o powód odejścia.
Jak podkreśla Małgorzata Wnęk-Kolaska, lider zespołu Human Capital w firmie doradczej Deloitte, takie badanie to bardzo ważne źródło wiedzy. Może zmienić przepływ informacji o wakatach w firmie, poprawić system wewnętrznych awansów i zapobiec łańcuchowym odejściom pracowników. Takie odejścia są zwykle związane z relacjami w firmie, a najczęściej z relacjami z szefem. W pewnym momencie któryś z pracowników robi pierwszy krok, a niedługo potem, zachęcone jego przykładem, firmę opuszczają kolejne osoby. W takich sytuacjach exit interview pomaga szybciej wychwycić zagrożenie i zapobiec fali odejść pracowników, która mogłaby zakłócić pracę firmy.