- Pracownik wrócił z jednodniowej delegacji w nocy – do miejscowości zakończenia podróży pociąg dojechał o 1.30. Następnego dnia miał rozpocząć pracę o 7.30. Nie przyszedł tego dnia do firmy. Przedstawił później oświadczenie, że od chwili zakończenia delegacji nie miał ośmiu godzin wypoczynku nocnego do godziny startu pracy. Czy nie powinien jednak rozpocząć obowiązków po upływie ośmiu godzin od chwili zakończenia delegacji? – pyta czytelnik.
W tym wypadku od zakończenia delegacji do planowanej godziny rozpoczęcia pracy upłynęło jedynie sześć godzin. Nakładają się tutaj dwa uprawnienia pracownika do:
- co najmniej 11 godzin wypoczynku dobowego (art. 132 kodeksu pracy),
- minimum ośmiu godzin wypoczynku nocnego po zakończeniu delegacji (§ 3 pkt 5 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy, DzU nr 60, poz. 281 ze zm., dalej rozporządzenie).
W każdej dobie pracowniczej (w 24 godzinach liczonych od godziny rozpoczęcia pracy) pracownik powinien mieć zapewnione co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku.