k.p.
Opinia Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z 21 kwietnia 2011 r. w sprawie wystawiania świadectw pracy byłemu pracownikowi po zmianach kodeksu pracy
, uważa, że tak. Przepis ten – jego zdaniem – wręcz „upoważnia pracownika do wystąpienia z żądaniem wydania świadectwa pracy z tytułu rozwiązania umowy terminowej niezależnie od tego, czy jest zatrudniony u tego pracodawcy na kolejnej umowie, czy też nie pozostaje już w zatrudnieniu u tego pracodawcy, chyba że świadectwo pracy zostało mu wydane przez pracodawcę z własnej inicjatywy”.
Dziwna wolta
To logiczny wniosek. Taka osoba nawet po zakończeniu angażu nie powinna mieć problemu z otrzymaniem tego dokumentu, bo dotyczy on okresu, kiedy jeszcze była pracownikiem, i zaświadcza o wykonywaniu przez nią obowiązków w podporządkowaniu. Ponadto szef nie może uchylać się od tego wymogu, gdyż przeczyłoby to art. 8 k.p. A ten przepis nie chroni tego, kto czyni ze swojego prawa użytek sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub zasadami współżycia społecznego. Ponadto finisz współpracy powinien oznaczać także pełne wzajemne rozliczenia stron, a to wiąże się również z wystawieniem dokumentów.
Tę słuszną opinię resortu w sprawie dopuszczalności żądania świadectwa przez byłego pracownika trudno jednak pogodzić z wcześniejszym jego poglądem o czekaniu na świadectwo aż 21 miesięcy przy współpracy zakończonej po umowie na okres próbny. Czym różni się ta pierwsza osoba od tej drugiej, poza dopominaniem się o pismo, urząd nie tłumaczy (wystąpiliśmy jednak o takie stanowisko).
Bez zmian przy angażach bezterminowych