Gdy obcokrajowiec ma przez sezon pracować przy zbiorach a później w przetwórni, od razu możemy z nim zawrzeć umowę na czas określony. Kodeks pracy nie przewiduje żadnego limitu jej obowiązywania. W tym wypadku ogranicza nas jednak ważność wizy (sześć miesięcy) lub zezwolenia na pracę (zwykle rok). Poza tym czas obowiązywania takiego kontraktu nie może wypaczyć istoty umów terminowych. Przed taką praktyką przestrzega również Sąd Najwyższy w wyroku z 7 września 2005 r. (II PK 294/04), wedle którego zawarcie długoterminowej umowy na czas określony z możliwością jej rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem można zakwalifikować jako obejście przepisów prawa pracy, ich społeczno-gospodarczego przeznaczenia lub zasad współżycia społecznego. Czas trwania umowy okresowej określamy na dwa sposoby:
- wskazując konkretny termin,
- ustalając zdarzenie, z upływem którego angaż ulega rozwiązaniu.
Jeżeli opisywany pracodawca zatrudni i zakłada, że po sezonie przeniesie pracownika do przetwórni, to w umowie o pracę powinien wpisać konkretną datę jej zakończenia. Gdy natomiast cudzoziemiec ma zbierać jedynie maliny, truskawki i porzeczki, to w umowie o pracę wolno wpisać, że przyjmujemy go do zakończenia prac sezonowych i zamknięcia plantacji. Tutaj jednak sprawdzi się umowa na czas wykonywania konkretnego zadania, o czym pisaliśmy wyżej.
Uwaga! Ogólna zasada jest taka, że trzecia umowa terminowa przekształca się w bezterminową. Nie dotyczy to jednak prac sezonowych, dorywczych i wykonywanych cyklicznie. Tak wynika z art. 25 [sup]1[/sup] § 3 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=76037]kodeksu pracy[/link].
Umowa na czas określony ulega rozwiązaniu się z upływem okresu, na jaki została zawarta. Natomiast wypowiedzenie takiego kontraktu jest możliwe za dwutygodniowym okresem, jeśli: