Najlepiej gdy pracodawca może wybrać spośród wielu osób. Wówczas ma szansę zdecydować się na najlepszą. Musi jednak pamiętać o tym, że zakres informacji o kandydacie do pracy jest ściśle określony, a do konstytucji oraz ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.) dostosowano przepisy kodeksu pracy.
Od ponad roku obowiązuje znowelizowane rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej (DzU nr 125, poz. 869) z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika (DzU nr 62, poz. 286, w skrócie: rozporządzenie).
Dla kandydatów najważniejsze zmiany w nowelizacji polegały na dość banalnej sprawie -od ponad roku do kwestionariusza osobowego nie muszą już dołączać fotografii. Ponadto rozporządzenie ułatwiło życie pracodawcom, bo w załączniku nr 1 określiło pomocniczy wzór kwestionariusza osobowego dla osoby ubiegającej się o zatrudnienie (patrz obok).
Na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych pracodawca jest administratorem informacji o kandydatach do pracy i pracownikach i to on ma obowiązki związane z utrzymaniem ich w tajemnicy. To właśnie w tej ustawie, a nie w kodeksie pracy, określone są sankcje za naruszenie tych wymogów.
Ten zatem, kto przetwarza dane osobowe, a nie jest do tego uprawniony albo gdy w ogóle jest to zabronione, podlega karze ograniczenia lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Jeśli naruszenie dotyczy danych np. o pochodzeniu rasowym, etnicznym czy stanie zdrowia, to sprawca musi się liczyć z ograniczeniem lub pozbawieniem wolności do lat trzech.