Praca, na której spędzamy większą część życia, często bywa źródłem stresu. Wiąże się z presją, naciskiem na wyniki i walką z czasem. Ale powodów do obniżonego nastroju może być więcej. Pomijając te natury osobistej, to m.in. brak odpoczynku, toksyczne środowisko pracy, zbyt małe pensje, dyskryminacja czy mobbing. Mimo wprowadzania propracowniczych zmian przepisów w ostatnich latach, w tym dotyczących work-life-balance, nie widać poprawy w stanie zdrowia psychicznego Polaków. Wręcz odwrotnie. Według danych ZUS w 2023 r. liczba zwolnień lekarskich wystawionych z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania wzrosła względem 2022 r. o 8,7 proc. Do tej grupy zaburzeń zalicza są m.in. depresja, schizofrenia, nerwica, zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości i reakcje na ciężki stres.
Choć część pracodawców o tym nie wie, to ich obowiązkiem jest dbanie nie tylko o zdrowie fizyczne, ale też psychiczne pracowników. Co więcej, poświęcanie mu uwagi leży w interesie firmy, bo zdrowie psychiczne przekłada się na choćby wydajność czy zaangażowanie w pracy.
Czytaj więcej:
Zdrowie psychiczne to dana wrażliwa. Pracownik nie musi informować szefa, że ma depresję czy nerwicę. Nie oznacza to jednak, że pracodawca nie może reagować na zachowania, które odstępują od normy.
Więcej na ten temat w artykule: "Zdrowie psychiczne pracowników – coraz bardziej palący problem".