[b]Zawieranie z pracownikami umów na czas określony nie jest niczym nowym. Pracodawcy wciąż jednak mają wątpliwości dotyczące długości trwania takich umów. Na jaki maksymalnie okres mogą je podpisywać?[/b]
[b]Sławomir Paruch:[/b] Zdarza się, że przedsiębiorcy zawierają tego rodzaju umowy z pracownikami nawet na dziesięć lat. Maksymalny czas trwania takich umów bowiem nie jest wskazany w kodeksie pracy. Obowiązujące przepisy stanowią jedynie, że zawarcie trzeciej umowy na czas określony jest równoznaczne z zawarciem umowy na czas nieokreślony. Pracodawcom zależy na tym, by nie naruszając przepisów, mogli zawierać jak najdłuższe terminowe umowy. Są one bowiem dla nich korzystne.
[b]Przede wszystkim w zakresie wypowiadania tych umów...[/b]
Tak. Nie muszą konsultować wypowiedzenia z działającą w firmie organizacją związkową. Art. 38 k.p., nakłada taki obowiązek tylko na tych, którzy zamierzają rozstać się z podwładnymi zatrudnionymi na podstawie umowy na czas nieokreślony. Co więcej, wypowiadając umowę terminową, nie trzeba podawać przyczyny wypowiedzenia. Okres wypowiedzenia z kolei nie jest uzależniony od okresu zatrudnienia. Wynosi dwa tygodnie. Ponadto, jeśli sąd pracy uznałby, że wypowiedzenie pracownikowi terminowej umowy było niezgodne z prawem, pracodawca w zasadzie nie ponosi ryzyka przywrócenia tego podwładnego do pracy.
[b]A czy możliwe jest wypowiedzenie takiej umowy z przyczyn niedotyczących pracownika?[/b]