- W 9-osobowej firmie zatrudnialiśmy menedżera do spraw marketingu, który nie spełniał naszych oczekiwań. Aby nie komplikować mu kariery zawodowej, jako przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę wpisaliśmy likwidację stanowiska. Do rozwiązania umowy za wypowiedzeniem dokonanym przez pracodawcę doszło 20 września 2006 r. z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Jednocześnie zwolniliśmy pracownika z obowiązku świadczenia pracy. Zgodnie z art. 97 k.p. tego dnia wręczyliśmy mu świadectwo pracy, które przyjął i nie zgłosił uwag. 27 września 2006 r. wypłaciliśmy mu wynagrodzenie: za wrzesień i trzy miesiące bez świadczenia pracy - październik, listopad i grudzień 2006 r., premię za grudzień oraz ekwiwalent za kilka dni niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego (w tym zaległego).
Na początku tego roku były pracownik przesłał nam zwolnienie lekarskie z niedyspozycją od 29 grudnia 2006 r. do 26 stycznia 2007 r., a 6 lutego 2007 r. mailową prośbę o sprostowanie wystawionego świadectwa pracy. Chodzi mu m.in. o pkt 2, w którym zamiast w pkt 1 należało wpisać zajmowane stanowisko, oraz pkt 4 dotyczący urlopu wypoczynkowego. Pracownik uważa też, że świadectwo powinno być wystawione z datą 31 grudnia 2006 r. Domagał się również dopisania, że do jego zwolnienia i likwidacji stanowiska doszło w związku z ustawą o tzw. zwolnieniach grupowych. Chce także, aby ujawnić okresy nieskładkowe, czyli zwolnienia lekarskie, a takich w trakcie trwania jego pracy nie było. Czy powinniśmy uwzględnić poprawki byłego pracownika? Co nam grozi, gdy tego nie zrobimy?
- pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Bez wątpienia czytelnik nieprawidłowo wystawił pracownikowi świadectwo, ale ten ma szanse domagać się jego sprostowania, licząc jedynie na łaskawość byłego szefa. Dlaczego?
O prostowaniu świadectwa mówi tylko - i to zresztą dość ogólnikowo - art. 97 k.p. i § 5 rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 15 maja 1996 r. w sprawie szczegółowej treści świadectwa pracy oraz sposobu i trybu jego wydawania i prostowania (DzU nr 60, poz. 282 ze zm., w skrócie rozporządzenie o świadectwie). Te przepisy nie przewidują jednak poprawiania tego dokumentu, gdy od jego wydania minęło już sporo czasu.