Samo żądanie podpisania zakazu konkurencji jest dopuszczalne na podstawie art. 101[sup]1[/sup] § 1 kodeksu pracy. Wtedy w zakresie określonym w odrębnej umowie pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność.
Pracownik taką umowę musi podpisać. W przeciwnym razie naraża się na utratę pracy. Odmowa może stanowić podstawę wypowiedzenia umowy o pracę. Podobnie orzekł [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 24 września 2003 r. (I PK 411/02).[/b]
Przy czym firma, wymagając podpisania zakazu, powinna w nim określić, jaka ewentualna działalność jest dla niej konkurencyjna. Swoboda pracodawcy w tym zakresie nie jest jednak zupełna. Nie może on korzystać ze swojego prawa w taki sposób, który będzie krzywdzący dla pracownika. Taki pogląd wyraził też [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 3 listopada 1997 r.(I PKN 333/97).[/b]
Pracodawcy nie wolno zakazać dodatkowej pracy w przedsiębiorstwie, które nie jest dla niego zagrożeniem.
[srodtytul]Zakazana działalność[/srodtytul]
Potwierdził to [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 2 kwietnia 2008 r. (II PK 268/07)[/b], uznając, że klauzuli o zakazie podejmowania zatrudnienia nie można uznać za skuteczną, gdyż nakłada ona zbyt wielkie zobowiązanie na pracownika. W szczególności, gdy jednocześnie nie przewiduje w zamian żadnej rekompensaty. To bowiem pozostaje w sprzeczności z podstawową zasadą ekwiwalentności świadczeń, a także z gwarantowaną konstytucyjnie wolnością wyboru pracy.