Ustalając treść umowy o pracę, strony próbują ułożyć tak jej zapisy, aby były dla nich korzystne. Poza wysokością wynagrodzenia negocjują też inne prawa i obowiązki. W praktyce często pojawia się kwestia modyfikacji postanowień kodeksu pracy w zakresie okresu wypowiadania zawartego stosunku pracy. Przed jego wydłużeniem bądź skróceniem na piśmie warto wiedzieć, kiedy taki zapis w ogóle jest skuteczny.
Ustawowy wymiar
Zasady rozwiązywania umów za wypowiedzeniem reguluje art. 32 i następne kodeksu pracy. W art. 36 znajdziemy wytyczne co do długości wypowiedzenia umów zawartych na czas nieokreślony. Zależy on od zakładowego stażu danej osoby (wymiary okresu wypowiedzenia ?– patrz tabelka).
Nie każdy pracownik chce jednak, aby stosować wobec niego długi, trzymiesięczny okres rozliczeniowy. Niektórzy uznają to za balast. Choć wskazuje on na stabilność zatrudnienia, to jednocześnie stanowi przeszkodę w możliwości elastycznej zmiany pracy.
W praktyce powstał problem, czy strony stosunku pracy muszą trzymać się ściśle kodeksowych reguł czy – na mocy zgodnego oświadczenia – mogą ten okres dowolnie wydłużać bądź skracać.
Wydłużenie tak...
Początkowo w orzecznictwie przeważał pogląd, że przepisy o okresach wypowiedzenia mają charakter bezwzględnie obowiązujący. W rezultacie uznawano je za sztywne, bez możliwości modyfikacji. Ewentualna zmiana mogła polegać na zawarciu porozumienia rozwiązującego stosunek pracy w czasie wypowiedzenia (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 23 marca 1987 r., I PRN 24/78 i z 30 lipca 1981 r., I PR 63/81).