Kupujesz udziały? Sprawdź, jak się zabezpieczyć

Analizy

Rewitalizacja mieszkań komunalnych bez prawa do odliczenia VAT

Rewitalizacja budynków mieszkalnych przeznaczonych na lokale komunalne nie daje gminie prawa do odliczenia VAT – nawet jeśli pobiera czynsz (zwolniony z VAT) i refakturuje media według właściwych stawek.

Bez opinii RIO nie ma umowy. Pośpiech może kosztować burmistrza odpowiedzialność

Opinia RIO o możliwości spłaty zobowiązania jest warunkiem bezwzględnym zaciągnięcia pożyczki przez gminę. Jej brak wyklucza podpisanie umowy i może skutkować naruszeniem dyscypliny finansów publicznych.

Pułapki pełnomocnictwa w postępowaniu podatkowym

Nawet prawidłowo ustanowiony pełnomocnik nie zawsze może skutecznie działać w imieniu podatnika.

Spółki komunalne zamykają rok

Podpisanie sprawozdań to dopiero początek. Kolejne tygodnie to czas audytów, ocen rady nadzorczej i przygotowań do zgromadzenia wspólników.

Reklama
Reklama

Biznes, podatki, prawo

Absolwent wydziału prawa na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Od 2012 r. związany z "Rzeczpospolitą". Obecnie zastępca szefa działu Prawo rp.pl. Przewodniczący kapituły Innowacje w ramach Rankingu Kancelarii Prawnych oraz w ramach Rankingu Firm Doradztwa Podatkowego.

Strona autora

Tygodniki i dodatki

Sądy i Prokuratura

Betonowanie pozycji w TK nie wróży zgody

Trwa bój o przyszłość czwórki sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm w marcu 2026 r. Mimo deklarowanej gotowości do pracy i stawiennictwa w gmachu przy Alei Szucha nie zapewniono im pokoi do pracy, sprzętu, nie przydzielono także spraw do rozpoznania.

Panel prawników

Panel Prawników „Rzeczpospolitej”. Tylko reset uzdrowi Trybunał Konstytucyjny

Teza 1: Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.

Opinie ekspertów (25)

Krzysztof Koźmiński

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, partner zarządzający w kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Uważam, że tzw. "reset ustrojowy" powinien nastąpić nie tylko w zakresie Trybunału Konstytucyjnego, ale również niektórych innych organów władzy publicznej, ale potrzeba do tego w pierwszej kolejności zdrowego kompromisu politycznego: pragmatycznego, nawet "zgniłego" (odrzucającego przekonanie o własnej racji, wyższości moralnej, aksjologii, prawdzie historycznej itp.), rozczarowującego dla radykałów z obu stron politycznej barykady, ograniczonego do kilku wybranych zagadnień i trwałego.

Włodzimierz Chróścik

Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Włodzimierz Chróścik

Odp: Nie zgadzam się

Na pewno nie jest to jedyne i nie najprostsze wyjście. Propozycja tzw. resetu konstytucyjnego, rozumianego jako wyzerowanie obecnego składu Trybunału Konstytucyjnego i jego ponowny wybór, wiąże się z poważnymi konsekwencjami dla zasady ciągłości instytucjonalnej oraz pewności prawa. Skala i długotrwałość kryzysu wokół Trybunału wskazują na potrzebę jego rozwiązania, jednak działania podejmowane w tym zakresie powinny opierać się na dialogu wszystkich organów państwa oraz dążyć do wypracowania trwałego konsensusu. Odbudowa skutecznej i niezależnej kontroli konstytucyjności wymaga rozwiązań, które będą respektować podstawowe zasady demokratycznego państwa prawnego i służyć ochronie praw jednostki.

Tomasz Safjański

Doktor habilitowany, profesor AWSB

Tomasz Safjański

Odp: Zgadzam się

Można się z tym zgodzić – ale tylko pod bardzo twardymi warunkami, bo inaczej taki „reset” będzie po prostu kolejnym naruszeniem zasad państwa prawa, tylko o innym wektorze. Wtedy „reset” nie porządkuje prawa — tylko mnoży sprzeczne porządki prawne.

Panel prawników

Panel Prawników „Rzeczpospolitej”. Tylko reset uzdrowi Trybunał Konstytucyjny

Teza 2: Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.

Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.

Opinie ekspertów (25)

Mariusz Popławski

prof. dr hab. Uniwersytet w Białymstoku

Odp: Zdecydowanie się zgadzam


Uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie w stan spoczynku wszystkich obecnych sędziów i wybranie jego składu na nowo przez Sejm, większością kwalifikowaną 3/5 głosów, a nie, jak obecnie, bezwzględną większością głosów.

dr Janusz Roszkiewicz

Dr z Zakładu Praw Człowieka WPiA UW

Janusz Roszkiewicz

Odp: Nie zgadzam się

W polskich uwarunkowaniach takie rozwiązanie nie sprawdziłoby się, bo zawsze znajdzie się partia, która jeśli nie będzie mogła przeforsować swojego kandydata, to w ogóle zablokowałaby obsadzenie wakatu, czego skutkiem byłby pat ustrojowy. Widzę jednak dwie alternatywy: 
1) uzupełnienie tego rozwiązania o mechanizm awaryjny, na wypadek pata, np. w razie braku osiągnięcia większości kwalifikowanej w określonym terminie, wybór sędziów TK przez losowanie z listy rezerwowej obejmującej tysiące prawników spełniających minimalne wymagania (np. sędziów SN i NSA, adwokatów i radców prawnych z długim stażem zawodowym, profesorów prawa);
2) pozostawienie wyboru bezwzględną większością głosów przez Sejm, ale usunięcie możliwości zgłaszania kandydatów przez posłów, a zamiast tego wybór sędziów TK wyłącznie spośród kandydatów zgłaszanych przez inne uprawnione podmioty, w określonej proporcji (np. 1/3 spośród kandydatów wskazanych przez związki zawodowe, 1/3 spośród kandydatów wskazanych przez organizacje przedsiębiorców i pracodawców, a 1/3 spośród kandydatów wskazanych przez środowiska prawnicze - rady wydziałów prawa, zgromadzenia ogólne SN i NSA itd.).

Arkadiusz Radwan

Profesor Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, dr hab. nauk prawnych, adwokat

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Polski model wyboru sędziów TK stanowi jeden z wielu przykładów braku wyobraźni ustrojowej twórców Konstytucji z 1997 r. Podniesienie progu większości z bezwzględnej na kwalifikowaną (np. 3/5) jest jednym z możliwych rozwiązań – często zresztą postulowanych. Byłoby to przybliżenie – choć niepełne – do modelu niemieckiego. W grę wchodzą jednak także inne rozwiązania, jak choćby system kontyngentowy, w którym różni aktorzy (np. prezydent, izba niższa, izba wyższa, organ przedstawicielski środowiska sędziowskiego) mają zagwarantowaną określoną liczbę miejsc do obsadzenia (często parytetowo, np. 3-3-3, 5-5-5). Innym możliwym rozwiązaniem jest model współdecydowania, gdzie potrzebne jest porozumienie dwóch różnych ośrodków władzy – np. jednej z izb parlamentu i prezydenta. Model kontyngentowy jest praktykowany w wielu państwach europejskich, np. we Francji, Włoszech, Hiszpanii, Rumunii, Bułgarii, Austrii. Model współdecydowania wybrały Stany Zjednoczone, a z krajów europejskich przykładowo Czechy i Słowacja. Model kontyngentowy prowadzi do równoważenia, a zatem do pluralizmu w nominacjach. Model współdecydowania, podobnie jak model kwalifikowanej większości, wymaga zazwyczaj (choć nie zawsze) ponadpartyjnej zgody. Próba "wyszarpnięcia" sobie przez Prezydenta Nawrockiego prawa do uczestniczenia w procedurze elekcji sędziów TK może być uznana za manewr zmierzający do urzeczywistnienia modelu współdecydowania. Każdy z opisanych modeli – czy to kontyngentowy czy współdecydowania – jest niewątpliwie lepszy od modelu przyjętego w polskiej Konstytucji, modelu, który sprowadza się do zasady „zwycięzca bierze wszystko”.

Więcej

Infografiki

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama