Analizy

Model uprawnień KSeF dla JST – czy jest dostępny dla innych jednostek publicznych?

Obok standardowych uprawnień do korzystania z KSeF wprowadzono model wyłącznie dla JST. Pozostałe jednostki sektora finansów publicznych nie mogą z niego korzystać. Natomiast mogą (poza standardowym) wybrać model oparty na tzw. identyfikatorze wewnętrznym.

Czy centrum usług wspólnych może dysponować rachunkami jednostek gminnych?

Wspólna obsługa nie może naruszać kompetencji kierowników jednostek gminnych. Prawo do dysponowania środkami na rachunkach bankowych nie może zostać przekazane CUW, nawet w celu zwiększenia nadzoru finansowego.

Czas na zatwierdzenie sprawozdań rocznych w spółkach komunalnych

Akceptacja, przyjęcie, zatwierdzenie sprawozdań rocznych to wyłączna kompetencja zwyczajnego zgromadzenia wspólników (art. 231 i 395 k.s.h.). Uprawnienie do zwołania zwyczajnego zgromadzenia ma zarząd spółki.

Zróżnicowanie podatków a zasada równości

Skala podatkowa i jej konstytucyjne podstawy od lat stanowią przedmiot analizy Trybunału Konstytucyjnego, który odnosi się m.in. do zasady równości, zdolności podatkowej i sprawiedliwości podatkowej.

Reklama
Reklama

Biznes, podatki, prawo

Absolwent wydziału prawa na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Od 2012 r. związany z "Rzeczpospolitą". Obecnie zastępca szefa działu Prawo rp.pl. Przewodniczący kapituły Innowacje w ramach Rankingu Kancelarii Prawnych oraz w ramach Rankingu Firm Doradztwa Podatkowego.

Strona autora

Tygodniki i dodatki

Biznes

Fiskus łaskawszy dla handlu energią

Zdaniem dyrektora KIS firmy nie powinny być obejmowane minimalnym CIT tylko dlatego, że ich wyniki pogorszyły się ze względu na wzrost cen energii.

Panel prawników

Panel Prawników „Rzeczpospolitej”. Tylko reset uzdrowi Trybunał Konstytucyjny

Teza 1: Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.

Opinie ekspertów (25)

Krzysztof Koźmiński

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, partner zarządzający w kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Uważam, że tzw. "reset ustrojowy" powinien nastąpić nie tylko w zakresie Trybunału Konstytucyjnego, ale również niektórych innych organów władzy publicznej, ale potrzeba do tego w pierwszej kolejności zdrowego kompromisu politycznego: pragmatycznego, nawet "zgniłego" (odrzucającego przekonanie o własnej racji, wyższości moralnej, aksjologii, prawdzie historycznej itp.), rozczarowującego dla radykałów z obu stron politycznej barykady, ograniczonego do kilku wybranych zagadnień i trwałego.

Włodzimierz Chróścik

Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Włodzimierz Chróścik

Odp: Nie zgadzam się

Na pewno nie jest to jedyne i nie najprostsze wyjście. Propozycja tzw. resetu konstytucyjnego, rozumianego jako wyzerowanie obecnego składu Trybunału Konstytucyjnego i jego ponowny wybór, wiąże się z poważnymi konsekwencjami dla zasady ciągłości instytucjonalnej oraz pewności prawa. Skala i długotrwałość kryzysu wokół Trybunału wskazują na potrzebę jego rozwiązania, jednak działania podejmowane w tym zakresie powinny opierać się na dialogu wszystkich organów państwa oraz dążyć do wypracowania trwałego konsensusu. Odbudowa skutecznej i niezależnej kontroli konstytucyjności wymaga rozwiązań, które będą respektować podstawowe zasady demokratycznego państwa prawnego i służyć ochronie praw jednostki.

Tomasz Safjański

Doktor habilitowany, profesor AWSB

Tomasz Safjański

Odp: Zgadzam się

Można się z tym zgodzić – ale tylko pod bardzo twardymi warunkami, bo inaczej taki „reset” będzie po prostu kolejnym naruszeniem zasad państwa prawa, tylko o innym wektorze. Wtedy „reset” nie porządkuje prawa — tylko mnoży sprzeczne porządki prawne.

Panel prawników

Panel Prawników „Rzeczpospolitej”. Tylko reset uzdrowi Trybunał Konstytucyjny

Teza 2: Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.

Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.

Opinie ekspertów (25)

Mariusz Popławski

prof. dr hab. Uniwersytet w Białymstoku

Odp: Zdecydowanie się zgadzam


Uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie w stan spoczynku wszystkich obecnych sędziów i wybranie jego składu na nowo przez Sejm, większością kwalifikowaną 3/5 głosów, a nie, jak obecnie, bezwzględną większością głosów.

dr Janusz Roszkiewicz

Dr z Zakładu Praw Człowieka WPiA UW

Janusz Roszkiewicz

Odp: Nie zgadzam się

W polskich uwarunkowaniach takie rozwiązanie nie sprawdziłoby się, bo zawsze znajdzie się partia, która jeśli nie będzie mogła przeforsować swojego kandydata, to w ogóle zablokowałaby obsadzenie wakatu, czego skutkiem byłby pat ustrojowy. Widzę jednak dwie alternatywy: 
1) uzupełnienie tego rozwiązania o mechanizm awaryjny, na wypadek pata, np. w razie braku osiągnięcia większości kwalifikowanej w określonym terminie, wybór sędziów TK przez losowanie z listy rezerwowej obejmującej tysiące prawników spełniających minimalne wymagania (np. sędziów SN i NSA, adwokatów i radców prawnych z długim stażem zawodowym, profesorów prawa);
2) pozostawienie wyboru bezwzględną większością głosów przez Sejm, ale usunięcie możliwości zgłaszania kandydatów przez posłów, a zamiast tego wybór sędziów TK wyłącznie spośród kandydatów zgłaszanych przez inne uprawnione podmioty, w określonej proporcji (np. 1/3 spośród kandydatów wskazanych przez związki zawodowe, 1/3 spośród kandydatów wskazanych przez organizacje przedsiębiorców i pracodawców, a 1/3 spośród kandydatów wskazanych przez środowiska prawnicze - rady wydziałów prawa, zgromadzenia ogólne SN i NSA itd.).

Arkadiusz Radwan

Profesor Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, dr hab. nauk prawnych, adwokat

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Polski model wyboru sędziów TK stanowi jeden z wielu przykładów braku wyobraźni ustrojowej twórców Konstytucji z 1997 r. Podniesienie progu większości z bezwzględnej na kwalifikowaną (np. 3/5) jest jednym z możliwych rozwiązań – często zresztą postulowanych. Byłoby to przybliżenie – choć niepełne – do modelu niemieckiego. W grę wchodzą jednak także inne rozwiązania, jak choćby system kontyngentowy, w którym różni aktorzy (np. prezydent, izba niższa, izba wyższa, organ przedstawicielski środowiska sędziowskiego) mają zagwarantowaną określoną liczbę miejsc do obsadzenia (często parytetowo, np. 3-3-3, 5-5-5). Innym możliwym rozwiązaniem jest model współdecydowania, gdzie potrzebne jest porozumienie dwóch różnych ośrodków władzy – np. jednej z izb parlamentu i prezydenta. Model kontyngentowy jest praktykowany w wielu państwach europejskich, np. we Francji, Włoszech, Hiszpanii, Rumunii, Bułgarii, Austrii. Model współdecydowania wybrały Stany Zjednoczone, a z krajów europejskich przykładowo Czechy i Słowacja. Model kontyngentowy prowadzi do równoważenia, a zatem do pluralizmu w nominacjach. Model współdecydowania, podobnie jak model kwalifikowanej większości, wymaga zazwyczaj (choć nie zawsze) ponadpartyjnej zgody. Próba "wyszarpnięcia" sobie przez Prezydenta Nawrockiego prawa do uczestniczenia w procedurze elekcji sędziów TK może być uznana za manewr zmierzający do urzeczywistnienia modelu współdecydowania. Każdy z opisanych modeli – czy to kontyngentowy czy współdecydowania – jest niewątpliwie lepszy od modelu przyjętego w polskiej Konstytucji, modelu, który sprowadza się do zasady „zwycięzca bierze wszystko”.

Więcej

Infografiki

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama